Dom Rynki finansoweWiadomości z rynkówWyrok w sprawie WGI po 20 latach. Straty sięgnęły setek milionów złotych

Wyrok w sprawie WGI po 20 latach. Straty sięgnęły setek milionów złotych

przez Mateusz Kowalski
Wyrok w sprawie WGI po 20 latach

Po dwóch dekadach od ujawnienia sprawy dotyczącej Warszawskiej Grupy Inwestycyjnej zapadło orzeczenie sądu pierwszej instancji. W czwartek Sąd Okręgowy w Warszawie ogłosił wyrok wobec byłych członków zarządu spółki. Sprawa dotyczy strat finansowych sięgających około 250 mln zł oraz ponad tysiąca poszkodowanych osób.

Wyrok nie jest jeszcze ostateczny.

Kary dla byłych szefów spółki

Sąd uznał, że osoby kierujące firmą ponoszą odpowiedzialność za działania prowadzone w latach 2005–2006.

Dwaj oskarżeni – Łukasz K. oraz Maciej S. – zostali skazani na:

  • 5 lat pozbawienia wolności,

  • grzywnę w wysokości 50 tys. zł,

  • obowiązek zapłaty po 10 400 zł na rzecz Skarbu Państwa.

Trzeci z oskarżonych, Andrzej S., otrzymał:

  • 2 lata pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem na 4 lata,

  • grzywnę w wysokości 20 tys. zł,

  • obowiązek zapłaty 2300 zł kosztów.

Sąd zwolnił oskarżonych z pozostałych kosztów postępowania.

Jak działała Warszawska Grupa Inwestycyjna

Spółka prowadziła działalność maklerską i przyjmowała środki od klientów, które miały być inwestowane głównie na rynku walutowym. Firma informowała inwestorów o bardzo wysokich wynikach finansowych – czasem sięgających kilkudziesięciu procent.

Klienci wpłacali różne kwoty:

  • od kilku tysięcy złotych,

  • do nawet kilkunastu milionów złotych.

W 2006 roku Komisja Papierów Wartościowych i Giełd odebrała spółce licencję maklerską. Powodem było wprowadzanie klientów w błąd w sprawie rzeczywistego stanu rachunków. Wkrótce potem firma ogłosiła upadłość.

Ponad tysiąc osób poszkodowanych

W trakcie postępowania ustalono, że liczba wierzycieli wynosi 1156 osób. Łączna wartość strat została oszacowana na prawie 248 mln zł.

Prokuratura zarzucała członkom zarządu działanie w celu osiągnięcia korzyści majątkowych oraz niewłaściwe zarządzanie powierzonymi środkami.

Według śledczych osoby kierujące spółką:

  • prowadziły podwójną dokumentację księgową,

  • wysyłały klientom raporty finansowe niezgodne z rzeczywistymi wynikami,

  • przekazywały część pieniędzy na rachunki poza firmą.

Transfer pieniędzy za granicę

Śledczy ustalili, że ponad 6,6 mln dolarów trafiło na konto spółki WGI Europe. Następnie środki były przekazywane dalej – między innymi na prywatne rachunki bankowe w:

  • Zurychu

  • Warszawie

Według ustaleń pieniądze klientów miały także stanowić zabezpieczenie kredytów zaciąganych na zakup nieruchomości w Stanach Zjednoczonych.

Dlaczego proces trwał tak długo

Postępowanie w tej sprawie było wyjątkowo rozbudowane. Wymagało analizy dużej liczby dokumentów oraz przesłuchania setek świadków.

Pierwszy proces rozpoczął się w 2013 roku. W 2020 roku sąd okręgowy wydał wyrok uniewinniający oskarżonych.

Sytuacja zmieniła się dwa lata później. W 2022 roku sąd apelacyjny uchylił to rozstrzygnięcie i nakazał ponowne rozpatrzenie sprawy.

Nowy proces rozpoczął się w maju 2023 roku i zakończył w lutym 2026 roku.

Ocena sądu

Sędzia Anna Wierciszewska-Chojnowska podczas ponad dwugodzinnego uzasadnienia podkreśliła, że wyjaśnienia oskarżonych były niewiarygodne.

Sąd analizował wiele materiałów, w tym:

  • opinie biegłych,

  • zeznania świadków,

  • dokumenty finansowe,

  • relacje poszkodowanych.

Według sądu istniały ścisłe powiązania między spółkami zarządzającymi pieniędzmi klientów. Jednocześnie osoby podpisujące umowy z domem maklerskim nie miały pełnej wiedzy o tym, gdzie faktycznie trafiają ich środki.

Nieprawidłowości w prowadzeniu rachunków

W trakcie analizy sprawy pojawiło się wiele problemów związanych z dokumentacją finansową.

Sąd zwrócił uwagę między innymi na:

  • brak prawidłowej księgowości,

  • znikające dokumenty,

  • nieprawidłową wycenę rachunków inwestycyjnych.

Miesięczne raporty przekazywane klientom nie odzwierciedlały prawdziwej sytuacji finansowej. W efekcie inwestorzy nie mogli właściwie ocenić ryzyka ani zdecydować, czy chcą dalej powierzać swoje pieniądze spółce.

Sprawa nadal się nie zakończyła

Ogłoszony wyrok jest nieprawomocny, co oznacza, że strony mogą złożyć apelację. Ostateczne rozstrzygnięcie będzie należeć do sądu wyższej instancji.

Dla wielu poszkodowanych osób decyzja sądu po 20 latach stanowi ważny moment w jednej z najbardziej znanych spraw finansowych w Polsce po 2000 roku.

Powiązane artykuły