Dom Rynki finansoweWiadomości z rynkówNasdaq i S&P 500 kontynuują serię wzrostów. Kapitał wraca do big techów

Nasdaq i S&P 500 kontynuują serię wzrostów. Kapitał wraca do big techów

przez Kacper Nowak
Nasdaq i S&P 500 kontynuują serię wzrostów

Czwarta kolejna sesja na Wall Street zakończyła się wzrostami głównych indeksów giełdowych, co potwierdza utrzymującą się przewagę strony popytowej. Zarówno Nasdaq Composite, jak i S&P 500 niemal w całości odrobiły straty poniesione podczas krótkiej, styczniowej korekty. Spadki te były efektem wzrostu napięć handlowych i zapowiedzi nowych ceł, które na moment pogorszyły nastroje inwestorów.

Powrót indeksów w okolice historycznych maksimów pokazuje, że rynek stosunkowo szybko zignorował wcześniejsze obawy. Kapitał ponownie płynie w kierunku akcji największych spółek technologicznych, które są postrzegane jako beneficjenci stabilnego wzrostu gospodarczego i solidnych wyników finansowych.

Indeksy blisko rekordów

Indeks S&P 500 zakończył poniedziałkową sesję wzrostem o 0,57%, osiągając poziom 6 950,53 pkt. Oznacza to, że do historycznego maksimum ustanowionego dwa tygodnie wcześniej zabrakło zaledwie około 35 punktów. Skala odbicia sugeruje, że inwestorzy traktują styczniowe spadki raczej jako krótkotrwałą korektę niż początek głębszego trendu spadkowego.

Również Nasdaq niemal całkowicie odrobił straty z okresu określanego jako „kryzys grenlandzki”. Wówczas zapowiedzi wprowadzenia nowych ceł na import z ośmiu krajów europejskich doprowadziły do najsilniejszych spadków na Wall Street od października. Warto podkreślić, że tamta korekta trwała zaledwie dwa dni, co dodatkowo podkreśla siłę popytu obecnego na rynku akcji.

Rynek skupia się na sezonie wyników

Nastroje inwestorów poprawiły się bardzo szybko, a rynek wrócił do schematu znanego z większości ostatnich lat, w którym dominują spokojne wzrosty przerywane krótkimi korektami. Obecnie uwaga uczestników rynku koncentruje się niemal wyłącznie na rozpoczynającym się sezonie publikacji wyników kwartalnych.

Jeszcze w tym tygodniu raporty za czwarty kwartał mają przedstawić największe spółki technologiczne, w tym Apple, Meta, Microsoft oraz Tesla. Oczekiwania wobec tych wyników są jednym z głównych czynników wspierających notowania całego sektora.

Big techy na plusie, wyjątkiem Tesla

Podczas poniedziałkowej sesji większość największych spółek technologicznych notowała wyraźne wzrosty. Akcje Apple zdrożały o około 3%, Meta zyskała 2,1%, natomiast kurs Microsoftu wzrósł o blisko 1%. Takie zachowanie potwierdza, że inwestorzy liczą na solidne raporty finansowe oraz utrzymanie wysokich marż w sektorze technologicznym.

Na tle pozostałych spółek wyraźnie odstawała Tesla, której akcje spadły o ponad 3%. Spółka Elona Muska znalazła się w gronie największych spadkowiczów dnia, obok AMD (–3,25%) oraz Intel (–5,7%). Szczególnie słabo prezentował się Intel, który stał się najbardziej widoczną „czerwoną plamą” na w większości zielonej mapie rynku.

Ostrożny optymizm przed publikacją wyników

Jak podkreślają zarządzający aktywami, obecne zachowanie rynku wynika przede wszystkim z oczekiwań wobec sezonu wynikowego. Chris Zaccarelli z Northlight Asset Management zwrócił uwagę, że inwestorzy zakładają dalszą poprawę zysków korporacyjnych w otoczeniu rosnącej gospodarki. Jednocześnie rynek zachowuje ostrożność, zdając sobie sprawę, że ewentualne rozczarowania w raportach finansowych mogą prowadzić do podwyższonej zmienności w najbliższych dniach.

Intel pod presją prognoz

Słabość notowań Intel była bezpośrednią kontynuacją silnej wyprzedaży z końcówki poprzedniego tygodnia. W piątek kurs spółki spadł o ponad 14%, a poniedziałkowa sesja przyniosła dalszą presję podażową. Reakcja rynku nie wynikała jednak z samych wyników kwartalnych, które w ujęciu historycznym można uznać za solidne, lecz z rozczarowujących prognoz finansowych na bieżący kwartał.

Zarząd spółki wskazał na utrzymującą się niepewność popytu oraz presję kosztową, co ostudziło wcześniejszy optymizm inwestorów. Rynek oczekiwał sygnałów potwierdzających trwałą poprawę wyników operacyjnych, tymczasem ostrożne prognozy zwiększyły obawy o tempo odbudowy rentowności.

Jednocześnie warto pamiętać, że w poprzednich miesiącach akcje Intela potroiły swoją wartość, co znacząco podniosło poziom wycen. Tak silny wcześniejszy wzrost sprawił, że spółka stała się bardziej podatna na gwałtowną korektę w momencie pojawienia się mniej optymistycznych informacji. Część inwestorów zdecydowała się więc na realizację zysków, co spotęgowało skalę spadków.

Metale szlachetne przyciągają uwagę inwestorów

Pomimo poprawy nastrojów na rynku akcji, znaczną część uwagi uczestników rynku przyciągały metale szlachetne, które znajdowały się w centrum zainteresowania globalnych inwestorów. Cena złota wyrażona w dolarach po raz pierwszy w historii przekroczyła poziom 5 000 USD za uncję, co zostało odebrane jako symboliczny moment dla rynku surowców i jednocześnie sygnał rosnących obaw o wartość pieniądza fiducjarnego.

Jeszcze większą zmienność było widać na rynku srebra. W trakcie dnia jego notowania wzrosły o ponad 16%, osiągając rekordowy poziom 117,69 USD za uncję. Tak dynamiczny ruch przyciągnął uwagę inwestorów krótkoterminowych, ale jednocześnie zwiększył skalę późniejszych wahań cen.

Do godziny 22:00 kurs srebra obniżył się do 108,27 USD za uncję, co oznaczało spadek o około 8% względem dziennego maksimum. Mimo tej korekty cena pozostawała jednak niemal 7% wyżej niż na piątkowym zamknięciu, co pokazuje, że zainteresowanie metalami szlachetnymi utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie.

Polecamy również:
  1. KGHM droższy niż Dino i Allegro razem. GPW wraca do europejskiej czołówki
  2. Srebro przekracza symboliczny próg, a KGHM umacnia pozycję europejskiego lidera
  3. Złoto przekracza 5 000 USD za uncję. Srebro bije kolejne rekordy

Powiązane artykuły