Spis treści
ToggleNa rynku metali przemysłowych widać pogorszenie nastrojów. Notowania miedzi na giełdzie metali w Londynie spadają o ponad 1 proc., a wraz z nimi tanieją także inne metale bazowe. Inwestorzy coraz ostrożniej podchodzą do zakupów, zwracając uwagę na słabszy popyt fizyczny i ryzyko dalszej korekty cen.
Spadki cen na głównych giełdach
Na London Metal Exchange miedź w kontraktach trzymiesięcznych jest wyceniana na 13 026 USD za tonę, co oznacza zniżkę o 1,3 proc. To wyraźna zmiana po wcześniejszych wysokich poziomach cenowych.
W Nowym Jorku, na rynku Comex, cena miedzi spada o 1,99 proc. do 5,9005 USD za funt. Również w Azji notowania są niższe — na giełdzie SHF w Szanghaju miedź kosztuje 102 030 juanów za tonę, czyli o 0,71 proc. mniej.
Niepewny popyt studzi nastroje
Maklerzy podkreślają, że obecna sytuacja nie sprzyja większemu zaangażowaniu kapitału na rynku metali bazowych. Popyt pozostaje zmienny, co ogranicza gotowość inwestorów do otwierania nowych pozycji. Choć w ostatnich miesiącach ceny metali przemysłowych rosły, głównie dzięki słabszemu kursowi dolara, obecnie coraz większe znaczenie ma realne zapotrzebowanie ze strony odbiorców.
Chiny hamują zakupy przed świętami
Szczególną uwagę rynku przyciąga sytuacja w Chiny. Analitycy wskazują na wyraźne spowolnienie aktywności w sektorze metali przemysłowych przed lutowym Nowym Rokiem Księżycowym. Okres świąteczny tradycyjnie wiąże się z przerwami w produkcji i mniejszym popytem, co wpływa na ceny surowców.
Eksperci zwracają też uwagę, że metale bazowe są silniej uzależnione od fizycznego popytu niż metale szlachetne. Gdy zapotrzebowanie słabnie, rynek reaguje szybciej i bardziej zdecydowanie.
Inwestorzy czekają na niższe poziomy
Część uczestników rynku liczy na dalsze spadki cen po tym, jak miedź osiągnęła bardzo wysokie wartości. Jak zauważają analitycy, chińscy odbiorcy mogą wrócić do zakupów dopiero wtedy, gdy cena spadnie poniżej 100 tys. juanów za tonę.
Na zakończenie poprzedniej sesji miedź na LME kosztowała 13 199 USD za tonę, po wzroście o 84 USD. Obecna korekta pokazuje jednak, że rynek wchodzi w fazę większej ostrożności, a kierunek notowań w najbliższym czasie będzie zależał głównie od realnego popytu ze strony przemysłu.
