Początek lutego przyniósł wyraźne ochłodzenie nastrojów wobec złotego. Kluczowym czynnikiem osłabienia polskiej waluty okazał się silniejszy dolar, którego globalne umocnienie zablokowało dalsze spadki kursu euro wobec złotego. Jednocześnie coraz większą uwagę rynku przyciąga frank szwajcarski, zbliżający się do technicznie istotnych poziomów.
Eurodolar dyktuje warunki
Po kilku dniach silnej przeceny para EUR/USD próbowała we wtorkowy poranek delikatnie odbić. Mimo tego kurs pozostaje w pobliżu 1,18 USD, wyraźnie poniżej poziomów z końca stycznia, gdy notowania zbliżały się do 1,21 USD. To właśnie ten ruch na głównej parze walutowej okazał się kluczowy dla rynków regionu, w tym dla złotego.
Ekonomiści Banku Pekao zwracają uwagę, że w ostatnim tygodniu dolar umocnił się o około 2 proc., podczas gdy złoty stracił wobec euro około 0,5 proc. Choć w ujęciu historycznym skala ruchu nie jest duża, na tle ostatnich spokojniejszych tygodni osłabienie PLN było wyraźnie zauważalne.
Euro nie zdołało przebić 4,20 zł
O poranku kurs EUR/PLN znajdował się w rejonie 4,22 zł. To poziom wyraźnie powyżej bariery 4,20 zł, którą rynek próbował przełamać w ubiegłym tygodniu. Aktualne notowania nadal jednak mieszczą się w szerokim, obowiązującym od początku roku trendzie bocznym, wyznaczonym przedziałem 4,1950–4,2350 zł.
Brak zdecydowanego wybicia w dół sugeruje, że złoty pozostaje wrażliwy na zmiany nastrojów na rynkach globalnych, a zwłaszcza na zachowanie dolara.
Dolar odrabia straty
Amerykańska waluta również przyciąga uwagę inwestorów. USD/PLN notowany był rano w pobliżu 3,57 zł. To nieco mniej niż w poniedziałek wieczorem, ale jednocześnie niemal 9 groszy powyżej poziomów sprzed tygodnia, gdy dolar osiągnął najniższe wartości od blisko ośmiu lat.
Ten ruch pokazuje, jak dynamicznie potrafią zmieniać się relacje walutowe w reakcji na globalne przepływy kapitału.
Frank znów blisko technicznego „limitu”
Najbardziej stabilny – i jednocześnie niepokojący dla kredytobiorców – pozostaje frank szwajcarski. Choć wobec euro waluta ta lekko się cofnęła po ustanowieniu historycznych maksimów, jej siła wobec złotego nie słabnie.
Kurs CHF/PLN oscylował rano w okolicach 4,60 zł, testując górne ograniczenie trendu bocznego trwającego od około 10 miesięcy. Z punktu widzenia analizy technicznej trwałe wybicie powyżej tego poziomu mogłoby otworzyć drogę do dalszych wzrostów, nawet w kierunku 4,70 zł.
Co dalej ze złotym?
Obraz rynku walutowego pozostaje mieszany. Z jednej strony złoty wciąż utrzymuje się w szerokich zakresach wahań, z drugiej – jego kondycja w coraz większym stopniu zależy od globalnych czynników, w tym polityki monetarnej USA i siły dolara. Szczególną uwagę inwestorów i kredytobiorców będzie w najbliższych dniach przyciągać zachowanie franka, który znajduje się na kluczowych poziomach technicznych.
