Notowania miedzi na London Metal Exchange (LME) wyraźnie spadają i coraz bardziej oddalają się od historycznego maksimum zanotowanego w ubiegłym tygodniu. W czwartek ceny „czerwonego metalu” przekroczyły poziom 14 500 USD za tonę, jednak obecnie rynek znajduje się w fazie korekty.
Aktualne ceny miedzi na światowych giełdach
Na rynku londyńskim kontrakty trzymiesięczne na miedź są wyceniane na 12 756,50 USD za tonę, co oznacza spadek o 1,1 proc.
Spadki widoczne są również na innych kluczowych rynkach:
-
COMEX (Nowy Jork): 5,7815 USD za funt, spadek o 0,68 proc.,
-
Shanghai Futures Exchange: 100 460 juanów za tonę, spadek o 1,99 proc.
Od ubiegłego piątku miedź na LME potaniała już o 3,1 proc. i zmierza w kierunku najgorszego tygodniowego wyniku od czwartego kwartału 2025 r.
Zapasy na najwyższym poziomie od lat
Inwestorzy coraz uważniej analizują dane dotyczące zapasów miedzi na giełdach w Londynie, Nowym Jorku i Szanghaju. Według dostępnych informacji, łączny poziom zapasów osiągnął najwyższe wartości od 2003 roku, co wywiera dodatkową presję na ceny.
Wzrost zapasów stoi w kontraście do wcześniejszego silnego rajdu cenowego i podważa argumenty przemawiające za dalszym dynamicznym wzrostem notowań.
Słabnący popyt po fali spekulacji
Uwaga uczestników rynku skupia się obecnie na osłabieniu realnego popytu, zwłaszcza ze strony przemysłu. Wcześniejsze wzrosty cen były w dużej mierze napędzane:
-
zakupami spekulacyjnymi,
-
obawami o zakłócenia w dostawach rud metalu,
-
oczekiwaniami wysokiego zapotrzebowania w związku z transformacją energetyczną,
-
próbami uniknięcia potencjalnych ceł importowych na miedź w USA.
Szczególną rolę odegrała aktywność inwestorów z Chin, którzy masowo kupowali surowce mimo słabszej konsumpcji metali w tamtejszym przemyśle.
Ostrzeżenia banków inwestycyjnych
Coraz więcej instytucji finansowych sygnalizuje, że ceny miedzi oderwały się od fundamentów. Analitycy BNP Paribas dołączyli do grona banków, w tym Goldman Sachs, które wskazują, że wcześniejsze notowania były zbyt wysokie w relacji do realnej sytuacji popytowo-podażowej.
Z kolei Macquarie Group zauważa, że ostatnie wahania cen nie miały solidnego uzasadnienia fundamentalnego. Jednocześnie analitycy tego banku podkreślają, że ceny mogą pozostać na podwyższonym poziomie, dopóki nie pojawi się istotny impuls makroekonomiczny wywołujący głębszą korektę.
Prognozy na kolejne miesiące
Pomimo bieżącej przeceny, Macquarie Group podniosła prognozę cen miedzi na I kwartał 2026 r. o 18 proc., do poziomu 12 900 USD za tonę. Oznacza to, że część rynku nadal zakłada utrzymanie relatywnie wysokich cen w średnim terminie, choć bez powrotu do ostatnich rekordów.
Podsumowanie
Ceny miedzi na globalnych rynkach oddalają się od historycznych maksimów z ubiegłego tygodnia. Wzrost zapasów, słabnący popyt przemysłowy oraz ostrzeżenia banków inwestycyjnych skłaniają inwestorów do realizacji zysków. Choć długoterminowe perspektywy dla miedzi pozostają związane z transformacją energetyczną, krótkoterminowo rynek znalazł się w fazie wyraźnej korekty.
