Dom Rynki finansoweWiadomości z rynkówMetale szlachetne biją rekordy. Złoto blisko 5000 USD, srebro wchodzi w nową ligę

Metale szlachetne biją rekordy. Złoto blisko 5000 USD, srebro wchodzi w nową ligę

przez Kacper Nowak
Złoto blisko 5000 USD, srebro po raz pierwszy powyżej 100

Rynek kruszców w historycznym momencie

Piątkowa sesja na rynkach surowcowych zapisze się w historii. Zarówno złoto, jak i srebro osiągnęły poziomy, które jeszcze kilka miesięcy temu wydawały się odległym scenariuszem. Cena srebra po raz pierwszy przekroczyła granicę 100 dolarów za uncję, a notowania złota zbliżyły się do 5000 USD/oz, a w przypadku części kontraktów terminowych nawet ją przebiły.

To nie jest pojedynczy skok cenowy ani chwilowy kaprys rynku. Skala i tempo wzrostów sugerują głębszą zmianę nastawienia inwestorów wobec metali szlachetnych.

Srebro: trzy cyfry, których wcześniej nie było

Srebro stało się bezdyskusyjnym bohaterem ostatnich miesięcy. Jeszcze jesienią jego cena pozostawała poniżej 50 USD za uncję, a przez lata nie była w stanie przebić szczytów z 1980 i 2011 roku. Wystarczyły jednak niespełna trzy miesiące, by notowania niemal się podwoiły.

W piątek rynek zobaczył poziomy sięgające 101,68 USD za uncję, co symbolicznie przeniosło biały metal do zupełnie nowej kategorii cenowej. Nawet jeśli kurs chwilowo cofnął się poniżej tej bariery, sam fakt jej osiągnięcia zmienia sposób postrzegania srebra przez inwestorów.

Złoto nie zwalnia tempa

Złoto również kontynuuje marsz w górę, choć w nieco spokojniejszym stylu niż srebro. Ostatnie dni przynosiły wzrosty rzędu kilkudziesięciu, a momentami nawet 100 dolarów na uncji w ciągu jednej sesji. W piątek skala zwyżki była mniejsza, ale wystarczająca, by ceny znalazły się tuż pod granicą 5000 USD.

Co istotne, mowa nie tylko o notowaniach kasowych. Najaktywniejsze kontrakty terminowe na nowojorskiej giełdzie wyceniały złoto blisko 4982 USD/oz, a kolejne serie z późniejszym terminem dostawy przekroczyły 5000 USD/oz. To pierwszy taki przypadek w historii rynku terminowego na złoto.

Prognozy nie nadążają za rynkiem

Tempo wzrostów sprawia, że instytucje finansowe niemal z dnia na dzień aktualizują swoje prognozy. Analitycy Goldman Sachs podnieśli niedawno oczekiwania dotyczące ceny złota na koniec roku do 5400 USD za uncję, wskazując na silny popyt ze strony inwestorów prywatnych, którzy traktują kruszec jako zabezpieczenie przed ryzykiem politycznym i gospodarczym.

To obecnie jedna z najwyższych prognoz na rynku. Dla porównania, inne duże instytucje finansowe widzą cenę złota w szerokim przedziale – od okolic 3800 USD do 4900 USD za uncję.

Co tak naprawdę napędza te wzrosty?

Słabszy dolar amerykański jest tylko jednym z elementów układanki. Coraz więcej wskazuje na to, że mamy do czynienia z zmianą długoterminowego postrzegania metali szlachetnych. Złoto i srebro przestają być traktowane wyłącznie jako aktywa defensywne na czas kryzysu, a zaczynają odzyskiwać rolę trwałego elementu globalnego systemu finansowego.

Dla części inwestorów to sygnał, że dotychczasowy porządek oparty na dominacji dolara stopniowo się zmienia. W takim otoczeniu kruszce ponownie stają się punktem odniesienia dla wyceny ryzyka i wartości.

Podsumowanie

Przekroczenie 100 USD za uncję srebra oraz zbliżenie się złota do 5000 USD to wydarzenia o znaczeniu znacznie większym niż jednorazowy rekord cenowy. Rynek metali szlachetnych wysyła jasny sygnał: popyt jest silny, a inwestorzy są gotowi płacić coraz więcej w zamian za bezpieczeństwo i realną wartość.

Niezależnie od krótkoterminowych korekt, piątkowa sesja może okazać się jednym z punktów zwrotnych w historii rynku kruszców.

Ciekawe treści powiązane:
  1. Srebro przekracza symboliczny próg, a KGHM umacnia pozycję europejskiego lidera

Powiązane artykuły